– I teraz się zacznie! Nikt stąd nie wyjdzie!! Na ziemię!!! – krzyknął zamaskowany napastnik, który wymachując bronią w ręku dokonał w towarzystwie drugiego mężczyzny napadu na McDonald’s znajdujący się w pobliżu ronda Obornickiego przy ul. Lechickiej.
– Akurat najechałem na sytuację i przez szybę widziałem dwóch osobników w maskach na twarzy z wyciągniętym pistoletem – powiedział „Naszemu Głosowi Poznańskiemu” Czytelnik. – Wszyscy padli na podłogę. Wyglądało to przerażająco więc czmychnąłem czym prędzej. Zadzwoniłem na policję, a zaraz potem do „Naszego Głosu Poznańskiego”.
Do zdarzenia doszło ok. 15.10.
– Zawiadomiony patrol policji udał się na miejsce i obezwładnił napastników – powiedział „Naszemu Głosowi Poznańskiemu” mł. asp. Maciej Święcichowski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. – Okazało się, że w rękach mieli atrapy przypominające broń. Wyjaśniamy to zajście, czy napastnicy byli trzeźwi, jakie mieli motywacje. Najważniejsze, że nikomu się nic nie stało.
Aktualizacja:
Godz. 16.16.: – Obaj napastnicy są totalnie pijani, mają po trzy promile, jeden z nich w toalecie założył kominiarkę i wyjął plastikowy pistolet. Zostali zatrzymani. Będziemy analizować to zdarzenie – powiedział naszej redakcji Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.
Godz. 20.02.: na redakcyjną skrzynkę mailową otrzymaliśmy wiadomość: – Świadkami napadu na Obornickiej w McDonald’s była wycieczka z Czarnkowa. Dwie klasy 6, dzieci były przerażone. Była oczywiście szybka reakcja pracowników McDonald’s – poinformowała nas Czytelniczka.
Godz. 20.12.: na redakcyjną skrzynkę mailową otrzymaliśmy zdjęcia autorstwa p. Ewy Stróżyńskiej, która była wewnątrz fast-foodu podczas zajścia i interwencji policji.
Piątek, godz. 8.39.: na redakcyjną skrzynkę mailową otrzymaliśmy list od Czytelniczki, która
przedstawiła to co widziała i czuła będąc w McDonald’s podczas „napadu”.
– Przyjechałam tu, żeby coś przekąsić. Gdy weszłam do środka zobaczyłam wycieczkę szkolną cała restauracja była zajęta – brak miejsc wolnych. Jednak stwierdziłam, że zamówię a między czasie zwolni się miejsce siedzące. Tylko zdążyłam usiąść, zajrzałam w telefon, kiedy to z toalety wyszedł mężczyzna ubrany w spodnie dżinsowe i czarną bluzę, na głowie miał kominiarkę, na dłoniach czarne rękawiczki i trzymał broń. Strasznie nią wymachiwał w stronę ludzi krzycząc ,,I teraz się zacznie!”, ,,Nikt stąd nie wyjdzie!!”… Myślałam, że to jakieś żarty. Jednak, gdy usłyszałam ,,Wszyscy na ziemię!!!” doszło do mnie, że to nie są żarty tylko prawda, obejrzałam się a tam wszyscy ludzie leżeli na ziemi i przykrywali głowy rękami. Widok koszmarny dzieciaki z tej wycieczki były przerażone, niektóre łkały przeraźliwie widok leżących nauczycielek i opiekunów – trauma do końca życia (przecież wzięli pod opiekę dzieci). Nagle jeden chłopak wyszedł z restauracji i szedł w kierunku chodnika – napastnik wybiegł za nim i zaczął go szarpać i wymachiwać bronią, co krzyczał nie wiem. Pracownik restauracji szybko zakluczył drzwi. Nagle w lokalu nauczycielka z tej grupy wycieczkowej krzyknęła ,,w toalecie jest jeszcze 1 napastnik” – nogi mi się ugięły. Ten, który wybiegł na dwór bardzo się zdenerwował, kiedy chciał z powrotem wejść do lokalu, a nie mógł. Chodził od drzwi do drzwi, szarpał klamką, wymachiwał bronią i trzaskał w szyby, i wymierzał pistoletem w stronę ludzi w środku restauracji.
Nie zgadzam się z opinią, że mieli 3 promile. Po takim spożyciu człowiek się zatacza, a nie zachowuje w sposób nieobliczalny. Nawet, jeśli to nie był prawdziwy pistolet, tylko atrapa, to widok ludzi, którzy na hasło ,,Wszyscy na ziemię!!!” – młodzi i starsi – posłusznie to robią… te kilka chwil niepewności świadomość, że jesteś zamknięty i nie możesz opuścić lokalu jest PRZERAŻAJĄCE!
Nagle drugi mężczyzna wyszedł z toalety. Nie miał broni i kominiarki – tylko czapkę na głowie, wszyscy milczeli i patrzyli ukradkiem co zrobi. Nagle mężczyzna, który siedział obok mnie przy stoliku krzyknął ,,Człowieku, co wy wyprawiacie, tu są przerażone dzieci?”. Napastnik zaczął wykrzykiwać przez zamknięte drzwi do swojego kumpla, który był na zewnątrz: ,,Zaje… cię ch..u!”.
Pojawiała się policja i zrobiła co do niej należy.
Płacz jednego dziecka zapamiętam do końca życia – nauczyciele próbując ją uspokoić tłumaczyli, że to tylko ćwiczenia, żeby sprawdzić jak szybko policja przyjedzie w chwili zagrożenia. Dziecko odpowiedziało: ,,Wiem, że to nie są ćwiczenia, to jest naprawdę”.
Wielkie brawo dla policji, która naprawdę szybko przyjechała obezwładniła typów. Firma ochroniarska, która obsługuje Mcdonald’sa, przybyła dopiero po wszystkim – tragedia. Nie powinni doprowadzić do takiej sytuacji, aby tyle dzieci przebywających w lokalu było narażonych na taką traumę.
Sama jestem matką dwóch córek w podobnym wieku co te dzieci i wiem, że gdyby były tam ze mną w środku u przeżyłyby horror.
Zrobiłam kilka fotek, ale są mało czytelne ponieważ ręce mi się trzęsły ze strachu.
Piątek, godz. 16.05. Napastnik, który zaatakował w McDonald’s usłyszał zarzut: czytaj tutaj – kliknij
Napastnik, który zaatakował w McDonald’s usłyszał zarzut
Fot. Ewa Stróżyńska i Hania F.
Więcej informacji na www.naszglospoznanski.pl
Mile widziane polubienie Naszego Głosu Poznańskiego na facebooku i zaproszenie znajomych do lajkowania – kliknij tutaj.
Czytaj także:
Groźny wypadek w Buku
22-latka zginęła w wypadku
Ukradli mu auto. Dowiedział się o tym od policjantów
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia, wypadku lub innego zdarzenia komunikacyjnego? Napisz do nas, prześlij zdjęcie! My ostrzeżemy innych!!! Piszcie na naszym profilu facebookowym – kliknij tutaj – lub na kontakt@naszglospoznanski.pl .
Do wszytko przeciwników powszechnego dostępu do broni palnej najwyraźniej nie dociera, że bandyci mają w poważaniu zakaz i broń zawsze znajdą (tak jak w tym przypadku), a gdyby klienci takową posiadali, to szybko by sobie z napastnikami poradzili
„Nie powinni doprowadzić do takiej sytuacji, aby tyle dzieci przebywających w lokalu było narażonych na taką traumę.”
Serio?
Powinni na wejściu wszystkich przeszukiwać czy aby nie mają plastikowego pistoletu? Czy może w każdym lokalu powinno 24/dobę siedzieć ze trzech dobrze zbudowanych i uzbrojonych ochroniarzy, żeby idioci nie robili takich akcji?
Odrobinka myślenia nie boli! To nie jest przecież wina pracowników!
Dla wszystkich zwolenników powszechnego dostępu do broni palnej, gdyby oni mieli do niej dostęp to na pewno nie skończyło by się na strachu. Zamknięty w środku napastnik zrobił by w nerwach wiele głupich rzeczy.
Przy powszechnym dostępie do broni palnej zapewne znaleźliby się klienci, którzy mieliby przy sobie broń. Brak powszechnego dostępu to minus dla obywatela, a nie dla przestępcy, który broń i tak może zdobyć.
To inni też by idioto mieli i by się obronili. Zalegalizować broń bezwzględnie!!