Na pytanie, czemu postawił dokładnie na taką jedenastkę, odparł, że chciał mieć na boisku tych zawodników, którzy umieją się poruszać na małych przestrzeniach i współpracować z Lewandowskim. To nie do końca się jednak sprawdziło.
Analizując na szybko to, co jest do poprawy, Sousa odparł: „Musimy bardziej naciskać na rywala, musimy oddawać więcej strzałów, a co za tym idzie, musimy być bardziej efektywni przy ostatnim podaniu do zawodnika, który powinien strzelać na bramkę. Powinniśmy bronić się lepiej, nie pozwalać wchodzić w pole karne”.
Przyznał też, że Słowacja była dobrze rozpracowana. Wiedział, że rywal jest groźny po kontratakach i po stałych fragmentach gry. I właśnie w ten sposób zdobyli też dwie bramki.