Problem powstaje, gdy jeden z fałdów przestaje działać. Wówczas, nawet gdy drugi z nich pracuje bez zarzutu, nie dochodzi do zwarcia tych struktur. Może się tak zdarzyć, gdy fałd zostanie porażony – na przykład na skutek udaru, operacji tarczycy czy innego zabiegu w obrębie klatki piersiowej. I z takim właśnie problemem do miejskiego szpitala im. F. Raszei trafiła 70-letnia mieszkanka Zgorzelca, skierowana tu przez laryngologa.
Pacjentka od ponad roku miała jednostronne porażenie fałdu głosowego, które spowodowane było udarem niedokrwiennym mózgu. Nie mogła normalnie mówić – jej głos był bardzo zachrypnięty i cichy, co bardzo utrudniało jej funkcjonowanie. W komunikacji z innymi na co dzień musiał pomagać jej mąż.
Specjaliści poznańskiego szpitala przeprowadzili więc pierwszą w tej placówce tyreoplastykę typu pierwszego z użyciem implantu Montgomery. Zabieg polegał na umieszczeniu specjalnego silikonowego implantu przez niewielkie okienko wycięte w chrząstce tarczowatej krtani. Implant przesunął porażony fałd głosowy bliżej osi – dzięki temu ponownie mogło dojść do zwarcia tych struktur.
Sam zabieg trwał mniej niż godzinę (choć poprzedzony był dokładną diagnostyką). Wykonywany był w znieczuleniu miejscowym.