Poznaniak wystartuje w legendarnym Marathon des Sables


Artur Kujawiński, ultramaratończyk z Poznania, wystartuje 5 kwietnia w jubileuszowej 40-tej edycji legendarnego etapowego biegu Maraton Piasków. Uznawany jest on za jeden z najtrudniejszych etapowych ultra na świecie. Marathon des Sables rozgrywany jest w sercu Sahary w Maroko. Uczestnicy wywożeni są autokarami trasą, która zajmuje 6 godzin bezpośrednio w głąb pustyni. Tam po wnikliwej kontroli technicznej i sprawdzeniu dokumentacji medycznej czekać będą na zbliżający się start jedynie w berberyjskich namiotach.

Artur Kujawiński, ultramaratończyk z Poznania

Z okazji jubileuszu organizatorzy wydłużyli legendarny czwarty etap do 100 kilometrów. Uczestnicy muszą przygotować się nie tylko na wysoką temperaturę i wszechogarniający pustynny piasek, ale również na burzę piaskową , która może utrudnić dotarcie do mety danego etapu czy nawet uniemożliwić ukończenie całego biegu.

W sumie zawodnicy mają do pokonania prawie 270 kilometrów w zmiennych warunkach od sypkiego piasku, wysokich wydm poprzez utwardzone ścieżki po skaliste zbocza.

Organizator zapewnia jedynie namiot berberyjski dla 8 osób oraz dzienną rację 5 litrów wody z czego 1,5 litra trzeba przynieść następnego dnia rano na start jako zabezpieczenie nawodnienia. Pozostaje zatem zaledwie 3,5 litra, które musi wystarczyć na nawodnienie po biegu, przygotowanie posiłków i ewentualnie przemycie ciała lub przepłukanie rzeczy raczej w wymiarze symbolicznym. Organizator nie zapewnia prysznicy co z uwagi na liczbę uczestników i lokalizację w samym środku Sahary jest zrozumiałe.

Zatem przez tydzień nie ma mowy o kąpaniu się czy praniu rzeczy, a dodatkowo wszyscy odcięci są od internetu i kontaktu ze światem zewnętrznym.

Regulamin zawiera szereg obostrzeń w tym między innymi konieczność przedstawienia racji żywnościowych o kaloryczności 2000 kalorii na dzień. Oznacza to, że w plecaku niosąc cały obowiązkowy sprzęt i ubrania w tym śpiwór, biegacze muszą mieć jedzenie na cały bieg (minimum 12 000 kalorii). Do tego sprzęt do rozpalenia ognia i podgrzania jedzenia oraz takie obowiązkowe rzeczy jak nóż czy lusterko ratownicze w razie zagubienia się na trasie. Plecaki ważą od 7 kg do nawet 11 kg w zależności od tego co spakują oprócz obowiązkowych rzeczy.

Artur Kujawiński, ultramaratończyk z Poznania

– Organizator nie zapewnia nawet papieru toaletowego, a to czy zjemy ciepły posiłek zależy  tylko i wyłącznie od nas czy weźmiemy ze sobą sprzęt, aby rozpalić ogień i ugotować wodę na potrawy najczęściej liofilizowane – mówi Artur Kujawiński. – Jeśli dodamy to tego wysoką temperaturę oraz występujące burze piaskowe to robi się naprawdę wymagająco.

Lista uczestników nie jest ogłaszana, jedyne wiadomo, że jest ich około 1500 oraz że pochodzą z 68 krajów. W tym momencie nie wiadomo ilu ostatecznie pobiegnie Polaków. Zazwyczaj jest ich około 3-5 osób.

Bieg jest bardzo restrykcyjny, za brak danej rzeczy z szerokiej listy obowiązkowego ekwipunku grozi dyskwalifikacja lub kary od jednej do kilku godzin dodawanych do wyniku.

Uczestnicy muszą też obowiązkowo przedstawiać wykres ekg i formularz podpisany i opieczętowany przez lekarza medycyny sportowej.

Organizator nie zapewnia tracka a jedynie papierowy race book wymagając przy tym posiadania kompasu.

Rywalizację będzie można śledzić na uruchomionym streamingu na stronie biegu:

https://marathondessables.com/en/event/mds-legendary-2026

A tak wyglądał bieg w edycji 2025:

Wybrane osiągnięcia Artura Kujawińskiego:

● RUN AROUND POLAND 4000 KM
● RUN ACROSS PORTUGAL – GUINNESS WORLD RECORD
● BADWATER 217 km w temp. ponad 50 C
● SPARTATHLON najtrudniejszy ultra w Europie
● RUN ACROSS SCOTLAND 350 KM
● RUN ACROSS GREAT BRITAIN 200 MIL
● 10 ULTRA W 10 DNI.

Dodaj komentarz