Tenis na wysokim poziomie
W tym roku na zawodników czeka wyższa pula nagród, która wynosi 160 280 euro
+ hospitality. Zwycięzca turnieju singlowego wyjedzie z Poznania z czekiem na prawie 24 tysiące euro, a ranking ATP powiększy o sto punktów. Z numerem 1 zagra Aleksandr Shevchenko. Półfinalista z 2021 roku, notowany na 97. miejscu w rankingu ATP do Poznania przyjedzie prosto z Roland Garros. Podobnie, jak 17-letni Moise Kouame, który w swoim wielkoszlemowym debiucie pokonał Marina Cilicia oraz Adolfo Daniela Vallejo docierając do 3. rundy. Jego trenerem jest były słynny tenisista Richard Gasquet. Z dwójką będzie w Poznaniu rozstawiony Jan Choinski (105. ATP). Brytyjczyk, którego ojciec i jednocześnie trener pochodzi z Polski w wieku 29 lat jest o krok od debiutu w pierwszej setce światowego zestawienia. W gronie faworytów nie można pominąć również ubiegłorocznego finalisty Dalibora Svrciny (107. ATP). – Uważam, że w tym roku stawka tenisistów jest jeszcze mocniejsza, niż rok temu. Wiele ciekawych nazwisk i bardzo dobrych zawodników. Shevchenko był już w czołowej pięćdziesiątce rankingu, Choinski zachwycił trzy lata temu kibiców na Wimbledonie, no i młodziutki Moise Kouame, jedno z objawień zakończonego właśnie Rolanda Garrosa. Cieszę się też, że tenisiści wracają do nas, bo na liście mamy wielu, którzy w Poznaniu już grali” – powiedział Krzysztof Jordan, dyrektor Enea Poznań Open.
Polacy ze specjalnym wsparciem
Dyrektor turnieju, podobnie, jak kibice będą mocno wspierać polskich tenisistów. Ponownie w Enea Poznań Open zagra Maks Kaśnikowski. Zwycięzca sprzed dwóch lata zagra w turnieju głównym dzięki dzikiej karcie przyznanej przez organizatorów. Otrzymali je również Daniel Michalski oraz Tomasz Berkieta, jeden z najbardziej obiecujących polskich tenisistów młodego pokolenia. Z kolei w eliminacjach, dzięki dzikim kartom o miejsca w turnieju głównym powalczą: Alan Ważny, Filip Pieczonka, Aleksander Błuś oraz zwycięzca turnieju prekwalifikacyjnego, aktualny numer jeden rankingu juniorów PZT – Jan Sadzik.