Nowy sezon w Teatrze Wielkim w Poznaniu – inauguracja


„Muzyka polskich kompozytorów XIX i XX wieku stanowi skarbnicę wiedzy i piękna, którą publiczności naszego teatru pozwalamy odkrywać” – powiedziała Renata Borowska-Juszczyńska, p.o. dyrektora Teatru Wielkiego w Poznaniu, podczas inauguracji nowego sezonu artystycznego w tej czołowej instytucji kultury. Dzień 6 września br. wpisał się w inaugurację Festiwalu Moniuszki, która wybrzmiała koncertowym wykonaniem opery „Wyrok” Zygmunta Noskowskiego. Teatr Wielki w Poznaniu jako jedyny w Polsce, dokładnie po 119 latach, przywrócił pamięć o dziele, które było zapomniane – a jak usłyszeliśmy, okazało się godne wpisania na partyturę braw publiczności czasów współczesnych.

 Festiwal Moniuszki

Skoro mowa o historii. Warszawa. 1906 rok. Premiera „Wyroku”… Później kurtyna opada. Deszcz innych tytułów, zmywa pierwsze kroki „Wyroku” w stronę osiągnięcia statusu „dzieła klasycznego” dla nowych jego wykonań i interpretacji…

Przywrócenie tej opery w formie koncertowej odsłony, podnosi kurtynę ciekawości melomanów na taką wysokość, aby odczuć (usłyszeć) zachwyt a jednocześnie niedosyt… Co więcej, pytanie – dlaczego takie dzieło (biorąc pod uwagę samą warstwę muzyczną, która bezkompromisowo przenikała nasze uszy i serca w ostatnią sobotę), nie było grane przez tyle dekad? – otóż, ponieważ, aby można było mówić o bezkompromisowości przekazu (w domyśle odwadze), trzeba mieć zgrany i wiedzący czego chce od strony artystycznej zespół ludzi. Tak też się stało w przypadku produkcji Teatru Wielkiego w Poznaniu.

Wiele etapów, poszukiwań, odkrywania niuansów materii muzycznej i… przywracanie jej pierwotnej wersji do statusu takiego zapisu, który można zagrać i zaśpiewać dokładnie tak jak uczyniła to orkiestra i soliści Teatru Wielkiego w Poznaniu. Kluczowa okazała się wielomiesięczna praca Piotra Zabelskiego – przyjął zamówienie od Teatru Wielkiego w Poznaniu. Następnie przepisał całą partyturę z manuskryptów. Stał się swego rodzaju detektywem, który łączy nuty niczym fakty, których narracja opowiada historię i pozwala na właściwą analizę koncertowych zdarzeń.

Więcej na kolejnych stronach tego artykułu:

Dodaj komentarz