– Wiedzieliśmy, że postawią nam trudne warunki i podoba mi się to, jak chcą grać w piłkę. To było trudne spotkanie, a przy wyniku 1:0, mogło się wszystko wydarzyć, ale cieszymy się ze zdobycia ważnych punktów – mówił po meczu z Motorem Lublin trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen.

– Chciałbym rozpocząć od pochwał skierowanych w kierunku gospodarzy. Po pierwsze, to oczywiście to, że wszyscy powinniśmy dążyć do tego, by grać na jak najlepiej przygotowanym boisku, a dziś takie właśnie było tutaj w Lublinie. To jedyne słuszne podejście, jak dbałość o podłoże, na którym gramy, to dzięki temu możemy zwiększać jakość ekstraklasy.
I właśnie dlatego ta murawa sprzyjała Motorowi w jego grze, bo musze przyznać, że rywale chcieli grać w piłkę. Wiedzieliśmy, że postawią nam trudne warunki w tym względzie i podoba mi się to, jak chcą grać w piłkę. To było trudne spotkanie, a przy wyniku 1:0 mogło się wszystko wydarzyć. Mieliśmy swoje szanse na podwyższenie prowadzenia, jednak, jeśli się ich nie wykorzystuje, to wszystko może się odmienić w końcówce. Broniliśmy jednak dobrze, ale musimy wymagać więcej skuteczności. To ważne zwycięstwo, ważne punkty, możemy się cieszyć z tego – mówił po meczu z Motorem Lublin trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen.
Motor Lublin – Lech Poznań 0:1 (0:1)
Bramka: Leo Bengtsson (40. minuta)
Sędziował: Karol Arys (Szczecin)
Widzów: 15200
Motor Lublin: Gašper Tratnik – Paweł Stolarski (77. Filip Wójcik), Marek Bartoš, Arkadiusz Najemski, Filip Luberecki – Mbaye N’Diaye (65. Michał Król), Sergi Samper, Bartosz Wolski, Ivo Rodrigues (86. Kacper Karasek), Bradly van Hoeven (65. Fábio Ronaldo) – Karol Czubak (77. Renat Dadaşov).
Lech Poznań: Bartosz Mrozek – Joel Pereira, Wojciech Mońka, Antonio Milić, Michał Gurgul (79. Robert Gumny) – Ali Gholizadeh (19. Daniel Håkans; 65. Luis Palma), Timothy Ouma, Antoni Kozubal, Patrik Wålemark (65. Filip Jagiełło), Leo Bengtsson (79. Taofeek Ismaheel) – Mikael Ishak.
źródło: lechpoznan.pl