Nie żyje 40-letni mężczyzna, wobec którego wczoraj w nocy policjanci użyli gazu pieprzowego podczas interwencji na poznańskich Jeżycach.

Około 22.20 na nr 112 zgłoszono, że na ul. Sienkiewicza w Poznaniu leży ranny z rozciętym gardłem. W czasie udzielania mu pomocy przez policjantów i ratowników pojawił się postronny mężczyzna, który przeszkadzał w tych czynnościach. Użyto wobec niego gazu pieprzowego, po czym stracił on przytomność. Nie udało się jej już przywrócić. Na miejscu był lekarz, biegły medycyny sądowej. We wstępnej opinii nie wskazał przyczyny zgonu. Zawiadomiona została prokuratura.