Nowy sezon Ekstraklasy jeszcze się na dobre nie zaczął, a już wiadomo, kogo bukmacherzy typują na numer jeden. Lech Poznań z kursem 2.80 u Lebulla to zdecydowanie najniższa wartość w całym zestawieniu – i szczerze, ciężko się z tym kłócić, biorąc pod uwagę, co Kolejorz zrobił w ostatnich dwóch sezonach.

Kto jeszcze liczy się w walce o tytuł?
Za Lechem mamy Widzew (4.50) i Legię (5.00), czyli dwa zespoły, które mimo sporej różnicy w kursach wciąż są traktowane jako realni kandydaci do medalu, a nie tylko do gry o puchary. Ciekawie wypada też para Raków-Górnik – oba kluby wycenione identycznie na 10.00, więc bukmacherzy najwyraźniej widzą je na tym samym poziomie. Jagiellonia zamyka pierwszą szóstkę z kursem 15.00.
Dalej robi się już zdecydowanie spokojniej – Korona i Wieczysta po 80.00, Cracovia ze Śląskiem po 100.00, a stawkę zamykają Zagłębie, Radomiak, Motor i Wisła Płock, wszystkie wyceniane na 250.00.
Kursy oparte na ofercie Lebulla, czyli jednego z legalnie działających bukmacherów w Polsce na licencji wydanej przez Ministerstwo Finansów. Na osobnej podstronie możesz sprawdzić ofertę powitalną Lebulla z kodem promocyjnym, który daje dodatkowo freebet.
Dlaczego akurat Lech?
No właśnie, warto się chwilę nad tym zatrzymać, bo to nie jest przypadek. Poznaniacy wchodzą w ten sezon jako broniący tytułu – w poprzedniej kampanii sięgnęli po dziesiąte mistrzostwo w historii klubu, i zrobili to w sposób, który raczej nie pozostawiał złudzeń co do tego, kto jest najlepszy w lidze. Niels Frederiksen od dobrych paru miesięcy prowadzi zespół, który sprawia wrażenie naprawdę poukładanego – rzadko się gubi, rzadko traci punkty tam, gdzie nie powinien.
Fajne jest to, że przy okazji Lech regularnie daje szansę młodym – Wojciech Mońka to chyba najlepszy przykład, bo z sezonu na sezon gra coraz pewniej i coraz odważniej. Jeśli poznaniacy utrzymają trzon składu i jakoś sensownie poukładają kalendarz między ligą a eliminacjami do Ligi Mistrzów, to mają przed sobą coś, czego jeszcze w tym stuleciu żaden polski klub nie osiągnął – trzeci tytuł z rzędu. Brzmi jak spory cel, ale patrząc na to, co pokazywali ostatnio, wcale nie taki nierealny.
To wciąż kursy sprzed sezonu, więc kontuzje czy jakieś nieoczekiwane roszady kadrowe mogą jeszcze to wszystko trochę pomieszać. Ale na dziś trudno się dziwić, że to właśnie Lech jest wskazywany jako główny kandydat do obrony tytułu.
Pamiętaj o odpowiedzialnej grze. Zakłady bukmacherskie mogą prowadzić do uzależnienia, dlatego warto grać z rozsądkiem i nie traktować obstawiania jako sposobu na zarobek. Jeśli zauważasz u siebie lub bliskich niepokojące sygnały, skorzystaj z pomocy Linii Pomocy Uzależnień Behawioralnych (801 889 880). Obstawianie dostępne jest wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Zdjęcie: Newspix