Dwie legendy: poznańska i pardubicka


110 lat, to data obok której nie wypada przejść obojętnie. A właśnie tyle lat minęło 24 maja od uroczystego otwarcia Hipodromu Wola w Poznaniu.

Kladruby

Można śmiało powiedzieć, że był to moment zwrotny w historii miasta, bowiem od tego czasu weszliśmy do europejskiej elity miast związanych na stałe z hippiką.

Z kolei o poznańskim Hipodromie Wola zrobiło się obecnie głośno po decyzji jaka zapadła 30 XII 2021 r. kiedy cały obiekt został przekazany Międzynarodowy Targom Poznańskim. W zasadzie od tej chwili weszła do realizacji koncepcja nie tylko przywrócenia całemu obiektowi dawnego blasku, ale także podjęcia prac związanych z rozbudową.

Już obecnie wiele obiektów ma…europejski wygląd. Dla poznaniaków Hipodrom Wola to swego rodzaju legenda.

Do przypomnienia tych kilku faktów skłoniła mnie ostatnia wizyta w Republice Czeskiej, w Pardubicach. Któż nie słyszał o niezwykłej gonitwie – „Wielka Pardubicka”. Ale to nie tylko samo miasto z niezwykłym herbem, w którym widzimy pół konia jest magnesem przyciągającym fanów hippiki z całego świata.

Bo okolice dosłownie obfituje w stadniny koni, a niektóre z nich tradycjami sięgają czasów bardzo odległych. Zajrzyjmy do jednej z nich. Odnajdziemy ją w miejscowości Kladruby. Założona została za panowania cesarza Rudolfa II w roku 1579. Stąd zalicza się do jednej z najstarszych stadnin w Europie.

Konie, które tu możemy zobaczyć, to rasa jedyna w swoim rodzaju – Konie Starokladrubskie. Żyje tu około 500 koni. To ogromna liczba, zatem zarówno teren jak i obiekty imponują swoją wielkością. O tych zwierzętach można powiedzieć, że to swego rodzaju… arystokracja. W dawnych czasach te siwe konie wykorzystywano do zaprzęgów ceremonialnych. Pojawiały się nie tylko na dworach cesarskich i królewskich wielu krajów Europy, ale także w zaprzęgach dostojników kościelnych. Obecnie Konie Starokladrubskie zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem „służą” na dworach w Danii i Szwecji. Poza tym wykorzystywane są przez policję, do sportowych zaprzęgów, do ujeżdżania, hipoterapii i oczywiście do rekreacji. Cała stadnina Kladruby to w zasadzie muzeum. Muzeum, gdzie w odrestaurowanych, klasycystycznych, zabytkowych pomieszczeniach hodowane są te piękne zwierzęta. Co najważniejsze dla turystów, cały obiekt można zwiedzać.

Ale powróćmy do Pardubic. To między innymi dzięki tradycjom jeździeckim udało się zyskać sławę na świecie i budować markę miasta.

Gonitwa „Wielka Pardubicka” po raz pierwszy została rozegrana w roku 1874. Od dekad także konie i jeźdźcy z Polski z Wielopolski pojawiają się na tej imprezie.

Czy Poznań jest w stanie osiągnąć taki poziom rozpoznawalności dzięki jeździectwu? Pewnie nie, ale jest szansa, że dawne przedwojenne tradycje związane z Hipodromem Wola pozwolą na odbudowanie rangi miasta w tym sporcie.

Jest jeszcze jedna dziedzina sportu, która w pewien sposób przybliża Pardubice do Poznania, to sport żużlowy. Może w tej dyscyplinie trudno nam się porównywać z Pardubicami gdzie słynne zawody Zlatá Přilba są czymś wyjątkowym w skali światowej, ale rodzinna atmosfera na zawodach żużlowych w Poznaniu uświadamia nam, ze lubimy ten sport i warto w niego inwestować.

Zatem warto odwiedzić Pardubice i z bliska przyjrzeć się jak pielęgnowanie przeróżnych tradycji może być także motorem napędowym współczesnej turystyki. A skoro już mówimy o turystyce, dla koneserów historii czekają okoliczne zamki i pałace. Niektóre nietypowe jak choćby pałac Slatiňany, ze wspaniałym wyposażeniem wnętrz i rozległym parkiem. Czy potężny zamek w uroczym mieście Litomyśl. Miejscu urodzenia wielkiego kompozytora B. Smetany.

A poznaniacy mają okazję poznać nie tylko to miasto, ale także jego okolice dzięki linii kolejowej Balic Ekspress. Przy czym wysiąść można prawie tuż za granicą i dotrzeć do ośrodka górskiego Dolni Morawa. A tam… sama adrenalina. Wiszący most – 731 m. długości. Prawie 100 m nad dnem doliny, obok Ścieżka w obłokach, która zawieszonymi chodnikami wyprowadzi nas 55 m. ponad ziemię. A do doliny możemy powrócić wyciągiem krzesełkowym lub ponad trzy kilometrowym szlakiem bobslejowym.

Do tego liczne, górskie ścieżki rowerowe. Od łagodnych, rodzinnych, aż po zdecydowanie bardziej ekstremalne. Oczywiście rowery wypożyczyć można na miejscu.

Na koniec atrakcja zupełnie niezwykła. Jeśli jazdę konną traktujecie Państwo rekreacyjnie to okolice Pardubic są idealnym miejscem. Na licznych tutaj ranczach można wypożyczyć konia i wędrować dziesiątki kilometrów specjalnymi, oznakowanymi szlakami. A niektóre z nich doprowadzą was prawie do samego centrum Pardubic.

Zatem zachęcam do czynnego wypoczywania, a dwie legendy związane z hipiką ta poznańska i pardubicka pokazują jak mocno jesteśmy osadzeni w podobnych tradycjach.

Tekst: Andrzej Błaszczak

Zdj.: Andrzej Błaszczak i archiwum DSVĆ

Dodaj komentarz