Blamaż Lecha Poznań! Żegnaj Ligo Mistrzów! (ZDJĘCIA)


Koniec marzeń Lecha Poznań o grze w Lidze Mistrzów w sezonie 2026/27. Kolejorz niespodziewanie przegrał z AGF Aarhus 1:4 (3:4 w rzutach karnych). To kompromitacja mistrza Polski, który odpadł mimo… trzybramkowej zaliczki wywalczonej w Danii. Teraz Lech musi zadowolić się eliminacjami do Ligi Europy. W przyszły czwartek zagra w Poznaniu z KI Klaksvik z Wysp Owczych.

Lech Poznań - AGF Aarhus

Po wygranej w Danii 4:1 rewanż miał być dla Lecha tylko formalnością. Niestety, Kolejorz dokonał czegoś, co przerosło poprzednie jego wpadki w europejskich pucharach. Z islandzkim Stjarnan, litewskim Żalgirisem Wilno czy słowackim Spartakiem Trnava przegrywał na wyjeździe. Porażkę z AGF Aarhus obserwowało ponad 36 tysięcy kibiców. Rozczarowanie jest ogromne!

W przyszły czwartek Lech podejmie mistrza Wysp Owczych – KI Klaksvik. Ta drużyna też spadła z eliminacji do Ligi Mistrzów, remisując u siebie, a w rewanżu przegrywając z litewskim Żalgirisem Kowno 0:1. Wygrana w dwumeczu z KI Klaksvik zagwarantuje przynajmniej Ligę Konferencji, a o tym, czy uda się awansować o krok wyżej, czyli do Ligi Europy zdecyduje czwarta runda eliminacji rozgrywana w drugiej połowie sierpnia. Lech będzie co prawda rozstawiony, ale nie znaczy to, że trafi na słabego przeciwnika.

Potencjalnego przeciwnika w 4. rundzie eliminacji europejskich pucharów Lech pozna jeszcze przed meczem z KI Klaksvik – w poniedziałek, 3 sierpnia. Tego dnia w Nyonie odbędzie się losowanie.

Gra w Lidze Mistrzów wiązała się z wielkimi premiami za sam udział w fazie ligowej, ale jednocześnie z potencjalnie małymi zdobyczami punktowymi. W Lidze Europy i Konferencji pieniądze są zdecydowanie mniejsze, więc Kolejorz w tych rozgrywkach powinien skupić się na zdobywaniu punktów rankingowych. W przyszłym roku bowiem odpadnie Lechowi ich aż 14 za sezon 2022/23, kiedy Poznaniacy doszli do 1/4 Ligi Konferencji.

Jeśli Lech obroniłby mistrzostwo po raz trzeci z rzędu, to w przyszłym sezonie jest ono „premiowane” rozpoczęciem gry w eliminacjach Ligi Mistrzów dopiero od czwartej rundy. Wygrana będzie dawać więc od razu awans do najwyższej klasy rozgrywek, a przegrana „spadek” do fazy zasadniczej Ligi Europy. Żeby wylosować słabszego przeciwnika w tej 4. rundzie potrzebne są punkty do rozstawienia. W tym sezonie prawdopodobnie będzie do tego potrzebne 24 punkty. Po odjęciu tych sprzed 5 lat, Lech miałby aktualnie 15,75. Oznacza to, że żeby mieć szansę na rozstawienie w przyszłym roku, Kolejorz musiałby punktować przynajmniej tak, jak w ostatnim sezonie jego gry w europejskich pucharach.  RB

Lech Poznań – AGF Aarhus 1:4 pd. k. 3:4 (0:1, 0:3, 1:4)

Bramki: dla Lecha – Filip Jagiełło 95′; dla AGF Aarhus – Tobias Bech 32′, Kristian Arnstad (k.) 55′, Frederik Tingager 75′ i Tomas Kristjansson 100′

Żółte kartki: Kozubal, Agnero (Lech) oraz Bogere, Anderson, Emmery, Camara (Aarhus).

Lech: Mateusz Lis – Robert Gumny (81′ Joel Pereira), Wojciech Mońka, Terry Yegbe, Michał Gurgul – Patrik Walemark (88′ Daniel Hakans), Radosław Murawski (98′ Gisli Thordarson), Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez (81′ Filip Jagiełło), Luis Palma (68′ Allahyar Sayyadmanesh) – Mikael Ishak (88′ Yannick Agnero).

Aarhus: Mads Hedenstad – Mikael Anderson (97′ Janni Serra), Jonas Jensen-Abbew (60′ Christian Storch), Frederik Tingager, Eric Kahl (90+3′ Mouhammade Camara), Frederik Emmery (97′ Tomas Kristjansson) – Jens Jonsson (70′ Rasmus Carstensen), Kristian Arnstad, Magnus Knudsen – Tobias Bech, James Bogere (70′ Stefen Tchamche).

Sędziował: Juxhin Xhaja (Albania).

Czytaj także:

NIELS FREDERIKSEN: – Rozczarowanie jest duże

Zdjęcia kibiców na meczu Lech Poznań – AGF Aarhus

Fot. Jagoda Thiem

 

 

Dodaj komentarz