„Będę drżała. Poświatowska” – nowa poświata na rynku wydawniczym


Opowieść o pewnikach życia…

W tytule krążka zawiera się to, co drżące, czyli w domyśle niepewne, kruche, prowokujące wątpliwości… to a jednak „Będę drżała…” jest płytą o pewnikach naszego życia. O tym, co nie do końca namacalne lecz dające odczuć istnienie podskórnie. To płyta nie o samych tytułach ani o puentach… co jest lub powinno być ostateczne… ale o tym, co pomiędzy… co łączy… spaja… daje tożsamość harmonii. A jeśli nawet jest trudne w emocjach, budzi bunt i sprzeciw dot. codzienności, to ma przesłanie do przyjęcia tego z pogodą ducha. Tego, co jest tu i teraz. To krążek nie o wizjach, ale o tym, co na wskroś w naszej krwi prawdziwe.

I jeszcze jedno. Kobieta – Małgorzata Bańka ukazuje Halinę Poświatowską nie tylko jako „kobietę liryczną, subtelną i delikatną…”. Poprzez autorskie oświetlenie (innym razem doświetlenie) jej twórczości, wydobywa ekspresję, która wcześniej nie była skora wyjść na światło dzienne – pewną dosłowność, w której jednak znajduje miejsce oniryczność. Uzmysławia taki pierwiastek poezji Poświatowskiej, który w obecnych czasach, wychodzi poza krąg tzw. „kobiecych wierszy”.

Dbajmy o swoją poświatę…

Żyjemy jak akordy – potrzebujemy siebie nawzajem. Oddychamy jako pojedyncze nuty. Rezonowanie. Powietrze… Polecam tę płytę tym, którzy lubią zarówno dźwięki słońca jak i światło nocnej lampki. Nie trzeba od razu kochać całym sercem i poświęcać się w imię niewyjaśnionych pragnień. Nie chodzi o wyjaśnienie lecz o bliskość… (pokochanie tęsknoty, aby odczuć kiedy wiatr emanuje powrotem), żeby tylko drzwi i nie były granicą. 

Tak jak wyznała sama Poświatowska – „Bądź przy mnie blisko, bo tylko wtedy nie jest mi zimno”. Album „Będę drżała. Poświatowska” pozwala być blisko samej Poświatowskiej a nade wszystko tych wartości, które sprawiają, że potrafimy i nie boimy się czuć… Ogrzewają nasze zmarznięte dłonie i myśli… Są sercem takiej postawy, która sprawia, że twórczość artystyczna może odgrywać znaczącą rolę w codziennym życiu. Niekiedy je też zmienia na bardziej świadome lub lepsze… Jestem przekonany, że z tym albumem i jego rolą w naszym życiu, tak się wkrótce zdarzy. Wkrótce to sobie uświadomimy… poprzez dźwięk lub milczenie… Dbajmy tylko o własną poświatę…

Dominik Górny

Więcej na kolejnych stronach tego artykułu:

Dodaj komentarz