Tegoroczna edycja Biegu i Marszu Niepodległości w Baranowie (gm. Tarnowo Podgórne) po raz kolejny udowodniła, że sport i wspólne świętowanie niepodległości to połączenie idealne. Choć pogoda wystawiła uczestników na próbę, atmosfera była gorąca od emocji i wzruszeń.

Deszcz i błoto nie ostudziły zapału
Trasa w tym roku naprawdę dała się we znaki — momentami błotnista, śliska, z wymagającym podbiegiem, który długo pozostanie w pamięci biegaczy. Ale mimo trudnych warunków, uśmiechy nie schodziły z twarzy uczestników, a biało-czerwone barwy dodawały im skrzydeł.
– Super wymagający bieg, piękna trasa. Organizacja na 5+, w przyszłym roku jestem z Wami. P.S.: grochowka też pyszna – napisała jedna z uczestniczek pod naszym postem. Takich komentarzy było więcej, a każdy z nich potwierdza, że to wydarzenie ma wyjątkowy klimat.
Tradycyjnie, z sercem i energią
Jak co roku, bieg oficjalnie otworzył wójt gminy Tarnowo Podgórne, Tadeusz Czajka, który nie tylko objął wydarzenie patronatem honorowym, ale i sam stanął na starcie. Jego udział w biegu to już nasza lokalna tradycja, która pokazuje, że w Baranowie sport naprawdę łączy pokolenia.
Nie zabrakło też rozgrzewki z niezastąpioną Agnieszką Kubacką, która jak zawsze porwała uczestników do wspólnego ruchu — nawet w strugach deszczu!
Bieg z sercem
Jak zawsze, za sportowym duchem wydarzenia stał też jego charytatywny cel — wsparcie dla małej Zosi Walter, na której leczenie i rehabilitację przekazano środki z pakietów startowych. Dzięki Wam to wydarzenie miało sens nie tylko sportowy, ale i ludzki.
Mimo chłodu i deszczu, to był dzień pełen ciepła i pozytywnej energii. Dziękujemy wszystkim uczestnikom, wolontariuszom, sponsorom i kibicom — bo to dzięki Wam to wydarzenie ma w sobie tak niezwykłą moc.
Do zobaczenia za rok – na kolejnej, 23. edycji Biegu i Marszu Niepodległości w Baranowie!
Agnieszka Rachowska
Fot. Daniel Musiał
