Oskarowe filmy w poznańskich kinach | Nasz Głos Poznański

Oskarowe filmy w poznańskich kinach


Pierwsze miesiące nowego roku to zawsze czas podsumowań i okazja do wyróżnienia najlepszych pozycji w różnego rodzaju rankingach i plebiscytach. Nie inaczej wygląda to w środowisku filmowym. Po Złotych Globach nadszedł czas na słynne Oskary, a to oznacza pojawienie się wielu interesujących produkcji. Na jakie z nich zwrócić uwagę w poznańskich kinach w najbliższym czasie?

We wtorek 23 stycznia poznaliśmy tegorocznych nominowanych do najważniejszych nagród filmowych. Wśród nich znajduje się również polski akcent, o którym będzie mowa później.

Często wymienione filmy są zaskoczeniem nawet dla najbardziej wtajemniczonych widzów, którzy śledzą coroczne ceremonie rozdania nagród. Zdarza się bowiem, że filmy pojawiają się na polskich ekranach już po ogłoszeniu nominacji. Niemniej jednak kilka ciekawych pozycji widzowie z Poznania na pewno obejrzą. Ci spóźnieni mogli w niektórych miejscach, jak Multikino Stary Browar (czwartek, 25 stycznia), trafić nawet na zeszłorocznego zwycięzcę całej gali, czyli „Manchester by the Sea”.

Poznańskie kina od jakiegoś czasu wyświetlają wysoko oceniany przez krytyków „The Florida Project”, dla którego Willem Dafoe może zdobyć nagrodę najlepszego aktora drugoplanowego, a także „I tak cię kocham” – nienachalnie przedstawiający międzykulturowy związek dwojga młodych ludzi i ich próby radzenia sobie z narastającymi różnicami (możliwy najlepszy scenariusz oryginalny). Innym przykładem jest „Gra o wszystko” ze znakomitą rolą Jessiki Chastain. Aktorka miała spore szanse na nominację, ale ostatecznie musiała obejść się smakiem. Sam film natomiast powalczy o tytuł najlepszego scenariusza adaptowanego. Z tego względu prawdziwa historia Molly Bloom, która przez długi czas organizowała ekskluzywne turnieje pokerowe Texas Holdem dla bogatej klienteli, jest godna uwagi. Zasady tej odmiany gry zrozumieć może każdy, ale opanowanie ich w sposób dostateczny wymaga sporego nakładu pracy. Rozgrywka na tak wysokim poziomie i stawkach jak te filmowe, generuje duży stres i niewyobrażalne emocje, co zresztą doskonale widać w tej opowieści. Poza tym, obejrzeć można nominowane animacje: perypetie sympatycznego byczka „Fernando”, faworyzowana „Coco” oraz „Twój Vincent”. Ta ostatnia to oczywiście wspomniany polski akcent w postaci ambitnego projektu polsko-brytyjskiego. Dzieło to opisuje historię życia i tajemniczej śmierci słynnego malarza, Vincenta van Gogha, wykorzystując ręcznie malowane obrazy w stylu holenderskiego mistrza. Zapewne powyższe tytuły będą jeszcze wyświetlane – trzeba to sprawdzać na bieżąco.

Tymczasem dla tych, co chcą zaplanować sobie najbliższy weekend, czekają dwie premiery. Od piątku (26 stycznia) lokalne Multikina (51, Malta i Stary Browar) rozpoczynają seanse filmu „Wszystkie pieniądze świata” uznanego reżysera, Ridleya Scotta. Tytułowe pieniądze należą do najbogatszego człowieka na całym globie, który ociąga się z zapłaceniem okupu porywaczom. Ta rola może przynieść Christopherowi Plummerowi laur w kategorii najlepszego aktora drugoplanowego. Dodatkowo Multikino Malta przygotowuje nie lada gratkę w postaci „Czasu mroku”, będącego biografią Winstona Churchilla i opisującego trudne chwile jego politycznej kariery jako premiera Wielkiej Brytanii. Niesamowicie ucharakteryzowany Gary Oldman znów stworzył niezapomnianą kreację aktorską, tak jak nas do tego przyzwyczaił. Być może tym razem uda mu się przekonać do siebie kapitułę konkursu i zgarnąć zasłużonego Oskara. Film Joe Wrighta na najbliższym rozdaniu nagród Amerykańskiej Akademii powalczy zresztą o statuetkę ogółem aż w sześciu kategoriach, w tym tej najważniejszej – o miano najlepszego filmu 2017 roku.

Miłośnicy kinematografii, uważnie śledzący wszelkie nowości, z pewnością zawitają na przedpremierowy pokaz „Disaster Artist”, zaplanowany na niedzielę 28 stycznia o godz. 18 w Starym Browarze. Historia tego obrazu, mającego szansę na tytuł najlepszego scenariusza adaptowanego, opowiada o przyjaźni pomiędzy aktorami występującymi w „The Room”, który paradoksalnie uznany został za … najgorszy film świata. Tak czy inaczej, nadchodzący weekend zapowiada się niezwykle interesująco.

Fot.  Nostrix

 

Dodaj komentarz